• Wpisów:17
  • Średnio co: 97 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 14:55
  • Licznik odwiedzin:3 258 / 1754 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

20

cześć!
jeeestem dziś bardzo zadowolona! Wczoraj miałam grilla i nie zjadłam NIC, żadnych sałatek z majonezem i tego typu rzeczy. Zamiast tego wciągnęłam jabłko i pomarańczę. Dzisiaj bilans uważam za udany, zero słodyczy, wszystko zdrowe. Na obiadek biały ryż i gotowany cycek, czyli pierś z kurczaka, mniam! Waga z rana: 52,4! Wracam do formy chyba
Ćwiczenia:
- HIIT Cardio and Abs Workout - 30 Minute At Home HIIT Workout
- Mel B: rozciąganie
Niby pół godziny, a pot lał się ze mnie strumieniami!
 

 

19

hello!
u mnie ciężko jakoś, mam doła jakiegoś od miesiąca, przytyłam do 53kg, czyli 1kg od ostatniego wpisu. Muszę się wyżalić chyba.. Nie mogę znieść swojego wyglądu, jestem gruba, a zamiast wziąć się do roboty to wpierdzielam tyle słodyczy, że aż moi rodzice zwracają mi uwagę. No nic, koniec użalania. Nie wiem dlaczego to napisałam, bo takie coś mi nie pomaga, ale kij. A u Was jak? Założę się, że lepiej niż u mnie.
Dzisiejsze ćwiczenia:
- Fitness Blender: 45 min cardio&abs
 

 

18

Właśnie napisałam wpis i go usunęłam, muszę zacząć od nowa.. Wspaniale.
42 dni mnie nie było z Wami, wybaczycie mi? Dużo się działo u mnie, przytyłam do 52kg, a tyle ważyłam ostatni raz jakieś dwa, albo trzy lata temu. Przez stres, jak jestem zestresowana to bardzo dużo jem, próbuje to zajeść i tyje w efekcie. Ta waga mnie zmotywowała chyba teraz właśnie, czas żeby się ruszyć i zacząć działać. Im bliżej lata tym ze mną gorzej!
Ćwiczenia z dzisiaj:
- siłownia (1,5h)
- bieganie (3/4km)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

17

Cześć Wam!
Minęło 5 dni od ostatniego wpisu i co tu dużo mowić: nie chciało mi się pisać ani ćwiczyć. Dobrze mi zrobiło te 5 dni przerwy, niby coś tam ćwiczyłam, ale mało. Podejrzewam, że jadłam max 1000kcal dziennie, sama nie wiem czemu. Czułam głód, ale nie chciałam jeść i mam tak aż do dziś. Nie wiem co się dzieje. Waga pokazuje mniej niż 48kg jak na razie, znowu schudłam? Dziwne.
Poznałam chłopaka i sama nie wiem co myśleć. Umówiłam się z nim na sobotę i bardzo się cieszę, przynajmniej odciąga moje myśli od obżarstwa.
Tak jak obiecałam, dodaje swoje zdjęcie: (jak na razie tylko brzuch jest gotowy na pokazanie) Co myślicie?

Dzisiejsze ćwiczenia:
- Jillian Michaels: cardio warm up
- Mel B: brzuch
- Mel B: pośladki
- XHITDaily: Best Exercises For Burning Calories
- Fitappy: rozcaiaganie do szpagatu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Trzy dni mnie nie było! Sorcia!
Dzisiaj postanowiłam ćwiczyć z samego rana, bez jedzenia śniadania albo picia.. no i już NIGDY tak nie zrobię. Myślałam, że żołądek wypluje i sam mi pójdzie do kuchni po jedzenie. Ćwiczyłam krótko, ale dało efekty w postaci:
1. potwornego bólu głowy
2. potwornego bólu żołądka
3. odruchów wymiotnych
4. jeszcze większych odruchów wymiotnych na widok jedzenia
Poszłam do babci i dała mi jakieś tabletki i ziółka do wypicia no i mi przeszło. Potem byłam u fryzjerki, uczesała mnie na połowinki no i sobie siedze, żeby włosów nie popsuć przypadkiem.

Ćwiczenia 14:
- zumba

Ćwiczenia 15:
- regeneracja

Ćwiczenia 16:
- Jillian Michaels: warm up
- Mel B: pośladki
- Mel B: brzuch
- Mel B: rozciąganie
(tak mało, bo spieszyłam się do tego fryzjera)

Chciałybyście zdjęcie mojej sylwetki?
  • awatar little.mo: Ćwiczenia z rana, to tez nie moja bajka :D
  • awatar Genttle: Babcia zawsze pomoże. :D Jasne, że chcemy. <3
  • awatar gustosuerte: jasne ze chcemy zdj ! tez nie lubie cwiczyc na czczo ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

13.

Właśnie napisałam dla Was dość obszerny wpis, ale go usunęłam przypadkiem. WSPANIALE! Więc napiszę w skrócie wszystko:

* Nadal biorę proszki na choróbsko.
* Waga z rana pokazała 50,2kg. UMARŁAM.
* Zapodziałam gdzieś miarę krawiecką i szlag mnie z tego powodu trafia.
* WAGA NIE JEST OBIEKTYWNA CO DO TEGO JAK WYGLĄDAMY (no nie zawsze)
* Wyglądam lepiej przy tych 50kg, niż przy 45. KIPIĘ ENERGIĄ, A NIE WYGLADAM JAK TRUP.
* Mam tyleeeeeee nauki, ale wolę poćwiczyć z bólem głowy.

Ćwiczenia:
- 40 min siłowni
- Mel B: brzuch
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

12.

Cześć Wam!
Szkoda gadać co robiłam przez te 6 dni, naprawdę nie jest to warte opisania. Jedyny wysiłek na jaki się zdobyłam to jakieś 10km rowerem, ale nic poza tym. Z dietą też fatalnie. Czuję się grubo i zawiodłam się na sobie. Było tak dobrze, ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Każdy ma swoje gorsze i lepsze dni, te akurat były gorsze, ale postaram się od dziś, żeby reszta była lepsza. Co gorsza boli mnie głowa i gardło oraz mam katar taki zatokowy. Sierota ze mnie. Nie wiem czy uda mi się wyjść dziś na siłownię lub zumbę z racji tego jak się czuję i w dodatku mam jutro sprawdzian z matmy. Postaram się, żeby wyszło. W edicie dodam ćwiczenia jak uda mi się zrobić.
A u Was co słychać? Mam nadzieje, że lepiej niz u mnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hejoo.
Wczoraj nie miałam czasu napisać jakoś, kręciłam się tu i tam, uczyłam się i wyszło jak wyszło. Tata mi wczoraj kupił moją najukochańszą czekoladę ever, Milkę z toffi. Myślałam, że umrę jak na nią patrzałam. Otworzyłam i zjadłam paseczek i powiedziałam sobie dość, ani grama więcej, nie będę zawalać. I wiecie co? Nie zjadłam. ZAWSZE ale to zawsze pochłaniałam ją całą w bardzo krótkim czasie, a tym razem tak nie było. Strasznie się z tego cieszę, małymi kroczkami do przodu. Może następnym razem nie zjem ani kosteczki? Kto wie. Bilanse są w porządku, nie rzucam się na jedzenie, panuje nad sobą.

Ćwiczenia z wczoraj:
- Ok. 1,5h siłowni

Ćwiczenia z dziś:
- Ok. 1,4h silowni
  • awatar TheMeaningOfMyLife: I bardzo ładnie. Tak trzymaj! Można jeść wszystko, ale z umieram np paseczek czekolady zamiast tabliczki ;-)
  • awatar Gość: Brawo za silną wolę. :)
  • awatar fitness_journey: Jesli juz to z jogurtem, albo mlekiem sojowym. Ale raczej dolewam wody przegotowanej albo wrzucam kilka kostek lodu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

9.

Rozpiera mnie duma, haha.
Miałam nie ćwiczyć, bo tak jakoś "nie chcę mi się" i "jutro szkoła..", ale zacisnęłam zęby i poćwiczyłam. Przed chwilą skończyłam, czyli po 21 haha, długo się zabierałam za to, ale zawsze mam ochote ćwiczyć wieczorem. Jutro szkoła no i nic, dam radę. Muszę tylko przed pierwszą lekcją spisac geografię, zła ja! A Wam udaje się pogodzić regularne ćwiczenia ze szkołą?

Ćwiczenia:
- Skalpel Chodakowskiej (chyba to kocham)
 

 

8.

Arrr, mam dziś podły dzień.
Leżę i się byczę, w poniedziałek do szkoły i jak o tym myślę to mnie szlag trafia. Lubię ferię jak każdy i chciałabym żeby trwały jak najdłużej. Wyciągnęłam średnią na pierwsze półrocze do 4,2 i nie chcę zawalić drugiego, a wręcz przeciwnie - chciałabym mieć co najmniej 4,5. Od tak, żeby udowodnić sobie, że potrafię.
Dzisiaj raczej nie poćwiczę, zresztą zobacze jeszcze. Postaram się w stu procentach, żeby wypaliło, ale robię wieczorem za niańkę i zobacze jak to wyjdzie. Jak coś to dam edit i wpiszę co i jak. Bilans OK, oprócz kawałka ciasta (mniam było).

Potrzebuje pomocy:
ładne czy nie? Bo chciałabym kupić, ale się zastanawiam.
 

 

7.

Ciotka przyjechała do mnie czerwonym kabrioletem!
Tak, dostałam okres.
Pierwszy dzień zawsze należy u mnie do ciężkich, jest 14, a ja nadal leżę w łóżku. Śniadanie zjadłam w miarę zdrowo, no oprócz tych płatków czekoladowych, ale nie mogłam się powstrzymać! Chociaż to mleko było zdrowe, ale w sumie niekoniecznie. No nieważne. Ważne jest to, że miałam dziś ćwiczyć i nie wiem jak to wyjdzie. Albo wiem, wezmę się w garść i poćwiczę, ale mniej intensywniej. Obiecałam sobie, że nie będę miała napadów podczas okresu, zobaczymy jak wyjdzie. Już się boję hihi. Ułożę sobie teraz plan co poćwiczę, takie w miarę bezbolesne, bo nie chcę faszerować się lekami, które i tak mi nic nie dają..

Ćwiczenia:
- Jillian Michaels: rozgrzewka
- XHIT Daily: 9 exercises for a flat stomach
- Mel B: pośladki
mało bo okres
  • awatar Marika, miło mi.: Podziwiam, ja pierwszego dnia zazwyczaj daję sobie spokój.
  • awatar cabin crew: Hej! Jeżeli choć trochę interesuje Cię lotnictwo, oraz praca Stewardes - serdecznie zapraszam! :) http://cabincrewstyle.blogspot.com/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

6.

Hello!
Dzisiejszy dzień to dla mnie dzień regeneracji i już nie mogę wysiedzieć. Może potem zrobię coś na brzuch i jakieś interwały krótkie. Zobaczymy!
Jak na razie opadam z sił, czuję każdy mięsień. Wczoraj na zumbie babka dała taki wycisk, że myślałam, że zwymiotuje. Z jednej strony lubię te dni, gdy odpoczywam od ćwiczeń, ale jednak czuję, że cos nie gra. Takie zmuszanie się do NIEćwiczenia nie jest w moim stylu, ćwicze już zbyt długo, żeby za tym nie tęsknić. Ale regeneracja jest tak samo ważna jak wysiłek, pamietajcie o tym! Jeżeli nie będziemy robić dni na regeneracje to może to doprowadzić do KONTUZJI lub PRZETRENOWANIA.
Jak tam u Was?
  • awatar Healthily By Life: Jak dla mnie, to dzień regeneracji jest dniem świętym :D Ale ćwiczyć też lubię, i co dzień z przyjemnością do tego wracam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

5.

Ale jestem dziś zmotywowana! Masakra!
Śniadanie zjadłam i nic jak do tej pory nie zawaliłam i ogólnie jakaś taka zadowolona jestem! Już dawno nie miałam tak dobrego humoru. Wczoraj jak na siłowni robiłam przysiady ze sztangą i patrzałam w lustrze na swoją dupkę to byłam zachwycona! Wiem, bardzo nieskromnie, ale kurde, dupkę chyba najłatwiej wypracować. Chciałabym żeby każdy dzień był taki jak dzisiejszy, ale nie ma tak dobrze. Trzeba walczyć, na szczęście trzeba sobie zapracować.

Ćwiczenia:
- Chodakowska: Skalpel
- 1h zumby
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

4.

Z dietą coraz gorzej. Codziennie sobie folguje, podjadam, a potem jem wszystko co sie da. Nie wiem co sie ze mna dzieje, kilka miesiecy temu potrafilam sie powstrzymywac, spedzac godziny nad garami, zeby bylo zdrowo, a teraz nic mi sie nie chce. Z cwiczeniami naszczescie jest OK, cwicze w domu, chodze na silownie i zumbe. Ale co z tego skoro to wszystko zaprzepaszczam jedzeniem?

Caly czas sobie tlumacze, ze nie chce wygladac tak jak kiedys, ze coraz blizej sa wakacje, a ja jestem coraz dalej od celu. Ale ni w dupe, ni w trąbkę MAM TO GDZIEŚ. Nie wiem czemu, chce wygladac pieknie Zalezy mi na tym straszliwie.

Cwiczenia:
ok 1,5h silowni
 

 

03.

Cześć!
Dzisiejszy dzień nie należy do udanych, trochę zawaliłam ze słodyczami, ale i tak jestem z siebie dumna, że wieczorem nie pożarłam dwóch batoników i wafelków, które leżą i czekają..
Dzisiejszy dzień co do ćwiczeń miał być dniem regeneracji, ale tak wyszło, że poćwiczyłam te ok.30min z nudy i dla dobrego samopoczucia.

Śniadanie: ciemna bułka, pół z sałatą, szynką i papryką, druga połówka z jakimś serkiem, wafel ryżowy z masłem orzechowym(chyba xD, nie pamietam)
2śniadanie: nic : /
obiad: ryż, warzywa, pierś z kurczaka na parze
podwieczorek: serek wiejski
kolacja: kilka suszonych moreli
podjedzone: 3 krówki, troszkę gorzkiej czekolady

wysiłek:
- Jillian Michaels: rozgrzewka
- Mel B: pupa
- Mel B: brzuch
- Mel B: rozciąganie
  • awatar girl with dreamsss: dobrze ci idzie oby tak dalej.:)
  • awatar souxie: a gdy oprócz tego wyzwania ćwiczę inne rzeczy to można sobie zaszkodzić ? Bo trochę się zaniepokoiłam jak napisałaś, że mogę sobie 'zepsuć' kolana ;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

02.

Hejka!
Chciałabym strasznie mieć osobę z którą mogłabym ćwiczyć, biegać i rozmawiać o tym wszystkim. Niestety, osoby, które widząc mój zapał zaczynały ćwiczyć ze mną rezygnowały po max. miesiącu. Nie mam żadnego wsparcia ze strony znajomych, rodziny, bo każdy uważa, że przesadzam z tym wszystkim. Przeszkadza im to, że czytam w sklepie etykietki, ćwiczę, ciągle słyszę komentarze typu "Jak ty to możesz jeść, obrzydliwie wygląda!".
Dlatego wróciłam tu, ponieważ jest tu pełno takich osób jak ja. Które ćwiczą, starają się zdrowo odżywiać, kochają to!
Zastanawiałam się nad tym, czy dodawać bilanse. Boję się, że zwariuję przez to, ale to moze wyjść mi na plus. Będzie to bodźcem, żeby nie podjadać, bo przecież będę musiała wam napisać o tym!
Dzisiaj mam zamiar upiec chleb bez mąki, zakwasu ani drożdży! Wstawię zdjęcie i napisze czy smaczny.

Śniadanie: owsianka na mleku z bananem
2 śniadanie: jabłko
obiad: pierś z kurczaka z warzywami na parze z ryżem
podwieczorek: wafel ryżowy z masłem orzechowym, pol banana, kilka suszonych moreli, kostka gorzkiej czekolady
kolacja: serek wiejski

ćwiczenia:
- Jillian Michaels: rozgrzewka
- XHITDaily: Best Exercises For Burning Calories
- XHITDaily: Victoria's Secret Angel Butt Workout
- XHITDaily: 9 Exercises For A Flat Stomach
- Mel B: rozciąganie
- 1h zumby
 

 

01.

Cześć!
Zrobiłam sobie przerwę od pingera na jakieś pół roku i nie żałuję. Zrozumiałam, że głodówkami i dietami typu 500kcal i mniej dziennie, nie schudnę i nie będę wyglądać dobrze.
Tak, więc wracam i zapraszam do obserwowania!
Strasznie się stęskniłam za pingerem, jest taki motywujący

Dzisiejsze ćwiczenia to:
- rozgrzewka jillian michaels
- mel b nogi
- mel b pośladki
- mel b brzuch
- mel b rozciąganie
- rozciąganie do szpagatu
  • awatar ♥BedeIdealna♥: Mel B rządzi! Inajwaznijsze że zrozumialas ze nie schudniec jedzac jednego sycharka na dzien! Ja tez juz do tego doszlam i to prwadziwy sykces żeby schudnąc trzeba jesc - ale z głową!
  • awatar stasiarozprowaczka: dodaję do obserwowanych i serdecznie zapraszam do mnie po rady dotyczące odżywaiania www.wiem-co-jem.blog.onet.pl/ mam nadzieję, że pomogę :) duzo duzo wytrwałości Ci życzę!
  • awatar ` p o z i o m k o w a . `: Hej kochana :) chcesz zacząć to wyzwanie zemną? wejdź do mnie nie pożałujesz! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›